Labrador, Golden, Nova Scotia
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 
Stop pseudohodowcom - Rasowy=Rodowodowy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Retriever Serwis Strona Główna -> Organizacje, stowarzyszenia
Autor Wiadomość
Hania



Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 8
Skąd: Kraków

PostWysłany: 27.08.2007 16:34    Temat postu: Stop pseudohodowcom - Rasowy=Rodowodowy Odpowiedz z cytatem

Program "Stop pseudohodowcom! Rasowy = Rodowodowy" powstał z inicjatywy Fundacji Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt



Program ma na celu:
- Przeciwdziałanie zjawisku pseudohodowli w Polsce
- Ograniczenie możliwości handlu psami nierasowymi
- Edukacja w zakresie szkodliwości kupowania zwierząt od pseudohodowców
- Edukacja w zakresie konieczności ograniczenia rozmnażania psów nierasowych
- Propagowanie idei “Rasowy = Rodowodowy”

Program jest (będzie) realizowany poprzez:
- Organizację akcji edukacyjnych, promujących założenia Programu
- Dystrybucję materiałów takich jak: ulotki, plakaty czy prospekty, - zawierających przesłanie Programu
- Prowadzenie oraz promocję strony internetowej www.stoppseudohodowcom.org

Czas trwania programu:
- Program został utworzony 25 kwietnia 2007 roku
- Czas trwania programu nie jest ograniczony


Kto to jest pseudohodowca?

Pseudohodowcą nazywamy każdą osobę doprowadzającą do rozrodu psów bez rodowodu w celach zarobkowych. Osoby takie bardzo często traktują zwierzęta jak towar, a rozmnażanie ich jak świetny sposób na business. Psy w pseudohodowlach często trzymane są w klatkach, ciemnych i ciasnych pomieszczeniach, piwnicach. Bywa, że są bite. Suki są dopuszczane podczas każdej cieczki, nie rzadko przez cały swój wiek rozrodczy.

Gdy suka nie może zajść w ciążę, jest uśmiercana, wyrzucana, lub oddawana do schroniska. Szczenięta są oddzielane od matki za wcześnie, bywa że w ogóle nieszczepione, padają na choroby zakaźne lub chorują już u nowego właściciela. Są niezsocjalizowane, często nigdy nie miały żadnego kontaktu z człowiekiem. Ludzie kupują małego dzikuska, z którym nie są w stanie sobie poradzić.

Pseuhodowcy dopuszczają psy beż żadnego przemyślenia, nawet osobniki bardzo blisko spokrewnione, chore np. na choroby genetyczne (dysplazja), agresywne, a także krzyżują różne rasy ze sobą.

Nie wszystkie pseudohodowle wyglądają aż tak tragicznie, ale bezwzględnie wszyscy pseudohodowcy przyczyniają się do cierpienia zwierząt, przepełnionych schronisk. Ich nie obchodzi gdzie trafi szczenię, ważne są tylko pieniądze.
Powrót do góry

Moriaaa



Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 1
Skąd: Łódź

PostWysłany: 28.12.2007 11:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Likwidacja pseudohodowli pod Łodzią, 18 grudzień 2007

18 grudnia 2007 roku Fundacja Niechciane i Zapomniane-SOS dla Zwierząt (autorzy programy STOPPSEUDOHODOWCOM) wraz z Fundacją EMIR przeprowadziliśmy interwencję na terenie gospodarstwa znajdującego się na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego. Odebraliśmy 24 zwierzęta przebywające w koszmarnych, absolutnie niedopuszczalnych warunkach.

Właściciele gospodarstwa prowadzili niezarejestrowaną hodowlę zwierząt. Posiadali między innymi labradory, spaniele, mopsy, owczarki colie, posokowca, beagle’a, dalmatyńczyka, grzywacza chińskiego, teriery walijskie. Kilka zwierząt posiada rodowody, większość nie.

Warunki w jakich przebywały obrazują przynajmniej częściowo zamieszczone zdjęcia.

Na ślad pseudohodowli trafiliśmy ponad miesiąc temu, znajdując w Internecie ogłoszenia o sprzedaży różnych ras zwierząt od jednego właściciela. Szczeniaki na zdjęciach nie wyglądały na zdrowe co wzbudziło nasze zaniepokojenie. Po wstępnym rozeznaniu postanowiliśmy złożyć wniosek o przeprowadzenie kontroli do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pabianicach. Przez ponad miesiąc nasze pismo nie doczekało się żadnej odpowiedzi. Po kolejnym telefonie do Inspektoratu udało się ustalić termin wspólnej kontroli. Sytuacja jaką zastaliśmy na miejscu okazała się dużo bardziej dramatyczna niż przewidywaliśmy (na posesji złamane zostały wszystkie Art. Ustawy o Ochronie Zwierząt): większość zwierząt było pozamykane w ciasnych klatkach które pełne były odchodów. W jednym pomieszczeniu przebywały karmiące suki ze szczeniętami i inne psy. W małym koszyku na którym stała donica i inne rzeczy, zamknięty siedział kilkumiesięczny, chory mops. W prowizorycznych kojcach dla zwierząt nie było wody – stały tylko miski z zawartością jaką widać na zdjęciach (stara, stęchnięta woda, odchody, śmieci). Całe kojce wyglądały na w ogóle nie sprzątane, pełne były odchodów. Budy które znajdowały się na terenie posesji nie były ocieplone, do tego były bardzo zniszczone, dziurawe, całkowicie poobgryzane przez psy.

W ciągu kilku dni Fundacji EMIR udało się zorganizować miejsca w klinice do której mogły trafić psy celem przebadania i ewentualnego leczenia. Ustaliliśmy, że interwencję przeprowadzimy 18 grudnia.

Pomimo braku chęci pomocy ze strony Urzędu Miasta jak i lokalnej jednostki policji, szczęśliwie udało nam się odebrać zwierzęta. Sytuacja jaką zastaliśmy po wejściu na posesję, nie dawała cienia wątpliwości co do procederu jaki odbywał się w tym miejscu. Wszędzie pełno odchodów, zgnilizny, brudu i błota, a w tym wszystkim żywe stworzenia, których do tej chwili był to dom i świat jaki znały. W tych warunkach były rozmnażane, suki odchowywały swoje szczenięta, maluchy (którym udało się przeżyć) spędzały swoje szczenięce dni. I tak ta “maszyna” działała do chwili kiedy znaleźli się ludzie, którzy nie boją się stanąć w obronie słabszych…naszych Braci Mniejszych, które cierpią w milczeniu. Nie wszyscy jednak mają taką odwagę…udało nam się przy okazji “poznać” kilka osób, których strach przed podejmowaniem decyzji paraliżował do szpiku kości.

Zwierzęta zostały bezpiecznie przetransportowane do kliniki weterynaryjnej, gdzie przechodzą badania. Już teraz wiemy, że większość była bardzo chora, prawie wszystkie miały wysoką temperaturę, wiele z nich między innymi zapalenie jelit, żołądka, płuc. Po zachowaniu części ze zwierząt weterynarze stwierdzili, że z pewnością były maltretowane (są bardzo płochliwe, ich reakcją na podniesiony ton czy gwałtowne ruchy jest kulenie się oraz sikanie pod siebie).

Kiedy tylko zostaną sporządzone wszystkie dokumenty obrazujące stan zwierząt do prokuratury zostanie skierowana sprawa przeciwko właścicielowi zwierząt.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć z kontroli oraz interwencji:


Suka “labradorka” potwornie zastraszona. Po odbiorze zwymiotowała odchodami…


Collaki…brudne, posklejane, potworna biegunka…


Jedzenie? Picie?…


Ochody (biegunka), błoto…miski z jedzeniem…


Buda w której żył posokowiec..


“Pokarm”…


“Pokarm”


Warunki życia posokowca, szczeniaka beagla, szczeniaka dalmatyńczyka…oraz młodych spanieli…



Te szczenięta jeszcze nie otworzyły oczu…czekały na zamarznięcie w nieocieplanej “budzie”..wokół błoto i odchody.


Spanielka w “budzie”, którą stanowiła położona ukośnie płyta.

[/img]
Powrót do góry
Guciek



Dołączył: 14 Sie 2007
Posty: 1
Skąd: Falęcice - Radom

PostWysłany: 06.04.2008 13:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Włos się na głowie jeży jak się na to patrzy Shocked

Szkoda, że tu na forum można bez problemu zamieszczać ogłoszenia o "rasowych bez rodowodu" i nikt na to nie reaguje Sad
Powrót do góry
Administrator
Site Admin


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 34

PostWysłany: 08.04.2008 17:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Reaguje, reaguje.. Ogłoszenia usunięte.

Pozdrawiam. Smile
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Retriever Serwis Strona Główna -> Organizacje, stowarzyszenia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 



kolorowanki rollup urlop w polsce african dream phone card Junkers Zdjecia
kredyt konsolidacyjny, pożyczka, kredyt bankowy -- opony zimowe, sklep internetowy z oponami -- moto świat, informacje z rynku motoryzacyjnego